Czerwono mi

Cabin Fever/Śmiertelna gorączka (2002)

&

Cabin Fever/Śmiertelna gorączka 2 (2009)

śmiertelna gorączka

śmiertelna gorączka

Pięcioro znajomych z klasycznym podziałem ról: zakochana para barbi i ken, mała blondyneczka a la dziewczyna z sąsiedztwa, zakochany w niej przyjaciel z piaskownicy i jakiś pajac, wyruszają do domku w lesie.

Nie czeka tam żaden morderca, choć podejrzanych typów a la rodzinka Hewittów w okolicy nie brakuje. Coś gorszego czai się w lesie… Powiem Wam, bo po tytule pewnie nie zgadniecie: śmiertelna, krwawa gorączka.

“Śmiertelna gorączka” podąża dobrze utartym (leśnym) szlakiem horrorów młodzieżowych. Trochę slasher, trochę gore, bawi i uczy by spożywać płyny tylko z pewnego źródła jakim jest zakapslowana butelka z piwem…

śmiertelna gorączka

śmiertelna gorączka

Podobnie jak “Martwy krzyk” film może przywoływać skojarzenie z horrorami z lat ’70 i ’80. Z tym, że w przypadku “Śmiertelnej gorączki” nie oszczędzano na krwawym wizażu.

Dobrze zmontowane zdjęcia przydają filmowi klaustrofobicznego klimatu leśnej głuszy. Dialogi i kreacje bohaterów pozwalają sklasyfikować film w jeszcze jednej kategorii: czarnej komedii.

Jego twórca, Eli Roth doskonale czuje klimat klasycznych horrorów w nurtu slasherów, unika mainstreamu dzięki czemu jego obraz wyróżnia się na tle innych dokonań współczesnych twórców.

Jeśli chodzi o technikę wykonania zdjęć to ich matowość od razu skojarzy się z starą szkołą. Eli ma pewien dystans do tego co robi, przez co miałam wrażenie, że z tej historii bije lekkość, naturalność. Jest tak swojska. Bohaterzy mimo iż schematyczni są barwni. Co ciekawe w epizodycznej roli pojawia się sam reżyser. Bardzo lubię ten film i często zdarza mi się do niego wracać.

Diabli nadali, że jakiś geniusz postanowił zarobić na pomyśle jeszcze raz i zafundował nam drugą odsłonę tego filmu w roku 2009.

Współczuje reżyserowi jedynki, że musiał patrzeć na to jak jakiś idiota bez szkoły kala jego tytuł swoim tworem dopisując dwójkę.

Tą część radzę sobie darować. Radzę, ze szczerego serca, bo takiego gniot rzadko można spotkać. Niefortunna kontynuacja, bez pomysłu, bez polotu, za to z taką dawką absurdu i ohydy, że można dostać gorączki. A wszytko wskazuje na to, że powstaną kolejne sequele.

Moja ocena:

śmiertelna gorączka: 7+

Śmiertelna gorączka 2: 0 (!!!)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.