Miesięczne archiwum: Wrzesień 2012

Zabić to za mało

Red (2008)

red

Z góry ostrzegam iż recenzja ta będzie miała duży ładunek emocjonalny, ponieważ “Red” dotyka problemu, którym jestem niezwykle żywo zainteresowana.

“Red” jest ekranizacją powieści Jacka Ketchuma. Nie wiem, czy jest to adaptacja wierna, czy raczej swobodna, gdyż dopiero w tym miesiącu książka ma ukazać się w Polsce, pod tytułem “Rudy”.

Pisałam ostatnio że bezsilność wobec zła jest ulubionym tematem Jacka Ketchuma. W przypadku “Red’a” nie jest inaczej. Jest to także, a może przede wszystkim, opowieść o niezłomności.

Nie wiem, czy znowu nie nadinterpretuję, ale widzę w tej historii echo “Starego człowieka i morza”. Tu mamy starego człowieka i jego psa:) Który podobnie jak Santiago walczy do końca.

red

red

Zasłużony weteran wojenny mieszka samotnie i  prowadzi sklep w niewielkim miasteczku. Za jedynego przyjaciela ma starego psa, którego dostał na 50 urodziny od swojej żony.

Pewnego dnia wybiera się w jego towarzystwie na ryby. Nad jeziorem spotyka trójkę wyrostków. Chłopcy szukają zwady, szczególnie jeden z nich – “Lubi karabiny jak każdy kto się boi”. Dla zabawy zabiją pieska. Mężczyzna zniósł to dość spokojnie – ja bym rozszarpała gnoi na miejscu- jedyne czego chce, to sprawiedliwej kary dla zabójców. Tu zaczyna się bezowocna walka z ludźmi i z systemem.

Dla mnie obserwacja tej walki była strasznie wymęczająca emocjonalnie. Nie twierdzę że na każdym film zrobi podobne wrażenie. Dla mnie fakt iż zwierzę traktowane jest w systemie prawnym jako własność, czyli jako przedmiot jest dowodem jak miernymi istotami, my ludzie, twórcy prawa i cywilizacji jesteśmy.

Film ma też drugie dno. Bowiem tragedia jaka spotkała dziadka w momencie gdy zabito Reda jest symbolicznym momentem kiedy to przelewa się czara goryczy w jego życiu.

Twórcy poświęcili wiele uwagi psychologi bohaterów, relacji międzyludzkich. Darowali sobie efekciarstwo, a jak mocniejszą stroną tej produkcji jest jej autentyczność.

Moja ocena:

Straszność:3

Fabuła:8

Klimat:6

Aktorstwo:8

Zdjęcia:7

Dialogi:7

To “coś”:7

Oryginalność:7

Zaskoczenie:5

Zabawa:7

65/100

Kinowa historia vojeryzmu

Rear Window/ Okno na podwórze (1954)

rear window

Już ponad pół wieku temu Alfred Hitchcock wiedział, jak wielką namiętnością ludzi jest podglądactwo.

W swoim dziele zaliczanym do klasyki kina, okrzykniętym arcydziełem, reżyser z humorem i pewną brutalną dosadnością obnaża tę ludzką wadę – Zanim powstały seriale telewizyjne i różnorakie reality show.

Fotograf Jeff, poszukiwacz przygód, niespokojny duch, na sześć tygodni zostaje przykuty do wózka z powodu złamanej nogi. W tej roli mamy James’a Stewart’a – warto obejrzeć ten film chociażby ze względu na kunszt aktorów starej daty.Partneruje mu ślina Grace Kelly, która wciela się w rolę wielkomiejskiej damy Lisy, dziewczyny Jeff’a.

Lisa i pielęgniarka, która pomaga Jeff’owi w codziennych sprawach są mu jedynymi towarzyszami. Tyle zgryźliwe co inteligentne uwagi pielęgniarki (Thelma Ritter) jeszcze bardziej uwydatniają podwójne dno filmu inspirowanego mało znanym opowiadaniem “It had to by murder”.

okno na podwórze

okno na podwórze

Poza odwiedzinami dwóch pań jedyną rozrywką Jeff’a jest podglądanie sąsiadów. Tu na wielkie brawa zasługuje sposób prowadzenia kamery. Ujęcia są konstruowane w ten sposób iż mamy wrażenie jakbyśmy wraz z Jeffem tkwili w apartamenciku i obserwowali z ukrycia życie sąsiadów. Tą perspektywę zawdzięczamy powolnym ruchom kamery, które dokładnie obejmują całe sąsiedztwo.

Jeff obserwuje życie w sąsiedztwie,co i rusz skupiając uwagę na innym oknie, tak jakby zmieniał kanały w tv. W telewizji sąsiedzkiej ma do wyboru między innymi komediowy serial o młodym małżeństwie, dramat kobiety czekającej na miłość swojego życia – “panny samotne serce”, twórcze postępy artysty komponującego muzykę i… dreszczowiec, w który nasz bohater zostaje uwikłany przez swoje wścibstwo.  Jeff bowiem jest przekonany, że jego sąsiad zamordował swoją żonę. Z pomocą pielęgniarki i narzeczonej podejmuje śledztwo w tej sprawie.W miarę rozwoju fabuły ciągle miotamy się raz wierząc wraz z Jeff’em w tą straszną historię, raz przytakując racjonalizmowi i skłaniamy się do poglądu że Jeff’owi odbija z nudów.

Świetnie poprowadzony wątek kryminalny nie jest głównym atutem filmu. “Okno na podwórze” dobitnie uświadamia widzowi, że prawdziwe tragedie dzieją się tuż obok nas, a od ludzi potrzebującym pomocy dzieli nas tylko szyba okna na podwórze.

okno na podwórze

Moja ocena:

Straszność:3

Fabuła:9

Klimat:8

Aktorstwo:8

Dialogi:9

Zdjęcia:9

Zabawa:9

To “coś”:8

Zaskoczenie:8

Oryginalność:8

79/100

Ktoś spał w moim łóżeczku…

El Habitante incierto /Dziwny lokator (2004)

dziwny lokator

Felix to młody architekt, który niedawno rozstał się ze swoją dziewczyną. Bardzo to przeżył. Laska co prawda oferuje mu przyjaźń i nadal jest obecna w jego życiu, ale Felix czuje się z tym wszystkim okropnie.

Pewnego wieczoru do jego drzwi puka jakiś człowiek. Prosi o możliwość skorzystania z telefonu. Felix wpuszcza go do środka i wychodzi do innego pomieszczenia. Facet znika.

Od tego wieczoru Felixa prześladuje myśl, że ktoś zagnieździł się w jego domu. “Wychodzi tylko gdy mnie nie ma”.

 

Fabuła filmu jest skonstruowana w ten sposób, że nie wiemy, czy faktycznie ktoś łazi po domu, czy to halucynacje sfrustrowanego faceta.

Kolejny świetny hiszpański horror.

dziwny lokator

dziwny lokator

Fabuła rozkręca się powoli. Napięcie budowane jest w sposób, w jaki tylko Hiszpanie potrafią.

Klimat niepokoju, zagrożenia i paranoi udziela się widzowi. Całość pomimo oszczędnej akcji jest mistrzostwem, choć nie ręczę, że spodoba się każdemu.

Jest to film twórcy “Oczy Juli”, moim skromnym zdaniem “Dziwny lokator” jest dużo lepszy. Ma świetny scenariusz, doskonale dobrana obsadę i niepowtarzalny klimat.

Moja ocena:

Straszność:4

Fabuła:9

Klimat:10

Zdjęcia:9

Dialogi:7

Aktorstwo:8

To “coś”:10

Oryginalność:8

Zabawa:9

Zaskoczenie:9

83/100

Osada

Bay Cove (1987)

bay cave

Małżeństwo Jerry i Linda postanawiają coś zmienić w swoim życiu. Zamiast tkwić w wielkomiejskim buszu postanawiają przeprowadzić się na wyspę, gdzie żyje się w ciszy i spokoju.

Takie odizolowane społeczności zawsze budzą niepokój. Linda zaczyna podejrzewać iż z nobliwymi, spokojnymi mieszkańcami wyspy jest coś nie tak. Okazuje się że kobieta ma rację…

bay cave

bay cave

Mieszkańcy nie są tymi,  za których się podają, a Lindzie będzie do prawdy ciężko wydostać się ze społeczności do której raz wstąpiła.

Całkiem przyjemna produkcja telewizyjna z lat ’80.

Cała oprawa filmu jest typowa dla horrorów z tamtych czasu, więc wielbiciele klasyki z pewnością nie będą zawiedzeni.

Moja ocena:

Straszność:4

Fabuła:7

Klimat:8

Aktorstwo:7

Zabawa:6

Dialogi:6

Zaskoczenie:6

To “coś”:6

Oryginalność: 6

Zdjęcia:7

57/100

Amerykańskie nastolatki na tropie seryjnego mordercy

Beneath the darkness/ Grabarz (2011)

grabarz

Film nie jest mistrzostwem świata. Nie jest też totalnym nieporozumieniem. Wszytko co tyczy się nastoletnich bohaterów stanowi minus tego filmu. Nastolatki są sztywni, zblazowani, durni.

grabarz

grabarz

Ale na szczęście spotykają na swojej drodze całkiem interesującego grabarza. W tej roli rewelacyjny Denis Quaid.

Ely, bo tak ma na imię, jest spokojnym lubianym przez sąsiadów przedsiębiorcą pogrzebowym. Dwa lata temu zmarła mu żona. Nastolatki z okolicy wierzą że jego dom jest nawiedzany przez ducha żony grabarza.

Historia owego nawiedzenia jest dużo bardziej interesująca niż mogli przypuszczać.

Typowy teen horrorek, bez większego polotu. Można obejrzeć, wielkiej krzywdy sobie tym nie uczynicie, ale ominięcie go też nie będzie dotkliwą stratą.

Moja ocena:

Straszność: 3

Fabuła:6

Klimat:5

Aktorstwo:6

Zabawa:5

Oryginalność:5

To “coś”:5

Zdjęcia:6

Dialogi:5

Zaskoczenie:6

52/100