Miesięczne archiwum: Czerwiec 2013

Na rozległych wodach

Open water 2/ Ocean strachu 2 (2006)

ocean strachu2 recenzja

Zdarzało mi się zaczynać recenzję serii od dupy strony, więc i tym razem sobie na to pozwolę. Thriller “Ocean strachu 2” to sequel “Oceanu strachu” z 2003 opowiadającego o mękach i udrękach pewnej pary porzuconej na środku oceanu w czasie wycieczki, której celem miało być nurkowanie.

ocean strachu2 recenzja

W drugiej odsłonie “Oceanu strachu” mamy do czynienia z większą ekipą bohaterów, co sprawia, że film wzbogacony jest o więcej akcji w porównaniu z nudnawą nieco jedynka. Czworo znajomych: Świeżo upieczona mamuśka z niemowlęciem na ręku, jej małżonek i  para przyjaciół z liceum zostają zaproszeni na jacht starego kumpla by wraz z nim i jego dziewczyną wybrać się w cudowny, pełen uciech wszelkich, rejs. Znajomi świętują 30 urodziny jednego z kumpli i postanawiają uatrakcyjnić imprezę o kąpiel w ocenie. Wszyscy wskakują do wody, gdy okazuje się, że nikt nie wystawił drabinki, która umożliwiła by im powrót na pokład. To było by nawet śmieszne, gdyby nie było tragiczne:)

ocean strachu2 recenzja

Takie filmy, w których głównym wrogiem bohaterów jest ich głupota mają coś w sobie. Może chodzi o prawdopodobieństwo takiego zdarzenia? Bo spójrzmy na to w ten sposób: Czy to nie mogło się zdarzyć? Czy galopująca głupota nie zbiera większych żniw niż kryjący się na preriach kazirodczy sodomici? Film z resztą jest rzekomo oparty na autentycznej historii, czy to prawda czy też nie, nie wnikam.

Faktem jest, że położenie grupy znajomych w słonych wodach oceanu jest dość beznadziejne. Nie wiem co sama bym poczęła w takiej sytuacji, ale jestem więcej niż pewna, że część widzów, zaprawionych w survivalu poradziłaby sobie sto razy lepiej niż nasi bohaterowie toteż różne mogą być reakcje na taką filmową fabułę;) Myślę, że nie obejdzie się bez krytyki w stylu “Ja bym zrobił to i to i po kłopocie, głupi ten film“.

ocean strachu2 recenzja

Dla mnie nie był głupi, bo zachowania tej ekipy mimo iż momentami irracjonalne należy postrzegać poprzez pryzmat paraliżującego ich strachu i niemożności zachowania spokoju. Lęk, poczucie winy, złość nie są najlepszymi doradcami.

Kolejne sekwencje tragicznych wydarzeń mogą budzić w wrażliwszym widzu emocje, fabuła może trzymać w napięciu, ale czy tak się stanie zależy od tego jakie podejście do filmu mamy.

Aktorstwo jest bardzo przeciętne, muzyka filmowa żadna, więc jakiś uciech estetycznych tu nie doznajemy. Wszystko to jednak wystarcza by stworzyć klimat zagrożenia i beznadziei. Żadne to arcydzieło, ale obejrzeć można.

Moja ocena:

Straszność:8

Fabuła:7

Klimat:6

Zabawa:7

Zaskoczenie:5

Zdjęcia:6

Dialogi:7

Aktorstwo:6

Oryginalność:7

To coś:6

65/100

Pierwszy morderca w Korei

Salinui chueok/ Zagadka zbrodni (2003)

zagadka zbrodni recenzja

W latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku koreańskie organy ścigania po raz pierwszy spotkały się z seryjnym zabójcom.  Podobnie jak w przypadku rosyjskiego mordercy Czikatiło miejscowe władze zupełnie były przygotowane na taką sytuację. Na miejsce swojej działalności morderca wybrał małą mieścinę, za przeciwników mając komisarzy, których można policzyć na palcach jednej ręki i przyjezdnego inspektora z Seulu.

zagadka zbrodni recenzja

Joon -ho Bong stworzył na prostym i utartym schemacie ciekawe i nietuzinkowe dzieło. Do oklepanego tematu, czyli próba schwycenia nieuchwytnego dorzucił absurdalny humor sytuacyjny, odrobinę groteski i satyry społecznej. Postaci policjantów momentami mogą przyprawić widza o wybuch śmiechu, chwilami przerazić brutalnością i zasmucić beznadziejnością swojego położenia.

zagadka zbrodni recenzja

Nie wiem na ile projekt filmowy Bong odzwierciedla faktyczny obraz tamtego śledztwa, ale wszytko wygląda bardzo rzetelnie i osobiście nie było mi trudno uwierzyć w to co widzę.

Historia jest jednocześnie podręcznikowa i nietypowa. Fabuła nie skupia się tu na mrożącym krew w żyłach portrecie psychologicznym mordercy, czy też próbach stworzenia takowego, lecz właśnie na śledztwie.

zbliżamy się do rozwikłania tajemnicy zbrodni, ilość tropów do podjęcia jest bardzo duża, czy ostatecznie morderca zostanie schwytany? To zachowam dla siebie:)

zagadka zbrodni recenzja

Bardzo solidny film z ciekawie przedstawioną historią. Dla tych, którzy już widzieli i szukają podobnych dzieł: Inny równie dobry koreański thriller  o podobnej tematyce to “Ujrzałem diabła” z 2010 roku.

Moja ocena:

Straszność:7

Fabuła:9

Klimat:8

Zaskoczenie:10

Zabawa:10

Dialogi:9

Aktorstwo:9

Zdjęcia:9

Oryginalność:8

To coś:9

88/100

Bramy piekła, czyli Masters of horror part 3.

Imprint/ Piętno (2006)- Masters of horror sezon 1 odc. 3

piętno recenzja

“Piętno” to jeden z oryginalniejszych filmów w serii “Mistrzowie horroru”. Jego reżyserem jest Japończyk Takashi Mike, znany fanom horrorów min. z “Nieodebranego połączenia”.

Film opowiada historię amerykańskiego dziennikarza, który powraca po latach do Japonii aby odnaleźć swoją ukochaną Komomo.

piętno recenzja

Przeszukuje burdele aż trafia do przybytku, gdzie jego ukochana dokonała żywota. Poznaje historię innej kurtyzany. Brutalną, krwawą i okrutną historię jej życia.

piętno recenzja

wielopłaszczyznowy scenariusz powstał na podstawie powieści Shimako Iwan, która w barwny i nieco obsceniczny sposób ujawnia ciemne strony ludzkiej natury a także wstydliwe aspekty życia japońskiego społeczeństwa przełomu wieków- jak sprzedawanie dzieci do burdeli, nielegalne aborcje, kazirodztwo…

piętno recenzja

Historia okaleczonej kurtyzany którą spotyka Amerykanin jest tak nieprawdopodobna, że bardziej przypomina opiumowy sen niż rzeczywistość. Film jest gwarantem mocnych wrażeń w nieco baśniowej i kolorowej  oprawie. Jest w tym jakiś absurd i powaga jednocześnie. Polecam fanom nietypowych obrazów.

piętno recenzja

Moja ocena:

Straszność: 8

Fabuła:8

Klimat:9

Zaskoczenie:8

Zabawa:7

Dialogi:5

Aktorstwo:6

Oryginalność: 8

To coś: 7

Zdjęcia:10

76/100

Cuda i dziwy 2

S-VHS (2013)

svhs recenzja

“S-VHS” czyli druga część horroru “VHS” powstała bardzo szybko po sporym sukcesie pierwszej części dość oryginalnego projektu.

Zarówno “VHS” jak i “S-VHS” skierowane są do fanów konwencji paradokumentu.

Druga część horroru składa się z pięciu filmowych epizodów. Pierwszy z nich zatytułowany “Taśma 49” to opowieść z wątkiem scalającym wszystkie przedstawione filmy: Para detektywów włamuje się do domu poszukiwanego nastolatka, znajduje tam taśmy, które należy oglądać w odpowiedniej kolejności, żeby osiągnąć pożądany efekt. Jaki? Nie bardzo wiadomo do puki nie dotrwamy do końca filmu towarzysząc młodej pani detektyw w seansie z kolejnymi nagraniami.


Drugi film nosi tytuł “Faza I badanie kliniczne”. Opowieść śledzimy z punktu widzenia mężczyzny, który po wypadku przeszedł zabieg wszczepienia implantu oka. Implantu dość niezwykłego, bo nagrywającego wszytko to, co człowiek go posiadający widzi. Implant jest w fazie badań to też nie dziwi nikogo, że mogą tu wystąpić i wystąpią pewne komplikacje. Akcja jest bardzo pomysłowa i powiem, Wam, że ten pierwszy film dał mi nadzieję na to, że poziom tej części “VHS” będzie  wyższy.

svhs recenzja

Moja ocena “Faza  I badania kliniczne”: 7/10


Trzeci film zatytułowany “Przejażdżka po parku” oglądamy dzięki kamerze zamontowanej na kasku naszego wesołego wycieczkowicza. Facet wybrał się na rowerze do parku, gdzie został zaatakowany przez… zombie. Jest to pierwszy film w jakim mogliśmy zobaczyć świat oczyma zombiaka. Historia niego groteskowa, śmiałe sceny gore, mocny finał.

svhs recenzja

Moja ocena “Przejażdżki po parku: 7/10


Czwarty filmik nosi tytuł “Bezpieczna przystań” i opowiada o azjatyckiej sekcie. Nasi bohaterowie to grupa dokumentalistów chcących przeprowadzić wywiad z guru organizacji i przy okazji dowiedzieć się prawdy o działalności sekty. W tym celu udają się “za mur” strzeżonej posiadłości i są świadkami czegoś w rodzaju apokalipsy na którą czekali wszyscy wyznawcy tego dziwnego kultu. Historia dziwaczna, brutalna, ale na mój gust w pewnym momencie zboczyła w stronę tandety.

svhs recenzja

Moja ocena “Bezpiecznej przystani”: 5/10


Piąty, ostatni film to “Noc po za domem- uprowadzeni przez obcych”. Historia nielatów, którzy zostają sami w domu. Siostra, brat i ich znajomi nagrywają robione sobie na wzajem psikusy aż… w domu zjawiają się nieproszeni goście. Dzięki kamerze przyczepionej do psa imieniem “Czołg”- mały, piękny York – obserwujemy całe zajście. Pies powinien dostać za to nagranie Pulitzera zwłaszcza, że biedak poświęcił życie. (Co oczywiście jak zawsze w takich sytuacjach przeraziło i zmroziło mnie bardziej niż cały obraz.)

Bardzo ciekawy sposób zaprezentowania grasujących kosmitów.

svhs recenzja

Moja ocena”Nocy poza domem- uprowadzenia przez obcych”: 6/10


Cały projekt “S-VHS” podobał mi się dużo bardziej niż pierwsza część. Wykonanie było bardziej solidne, a pomysły na poszczególne filmy ciekawsze. Fabuły bardziej rozbudowane.

Moja ocena całości: 6+/ 10

Zabawki

Pupetmaster/ Władca lalek (1989)

władca lalek recenzja

Toulon, stary lalkarz zgłębił tajemnicę egipskiego rytuału zdolnego ożywić to co martwe. Odkryciem starca zainteresowali się faszyści toteż ten postanawia odebrać sobie życie  tym samym zabrać tajemnicę do grobu. W hotelu, w którym mieszkał młody rządny pieniędzy mężczyzna odkrywa pamiętniki starego i z pomocą kilku przyjaciół o nadprzyrodzonych zdolnościach postanawia przeprowadzić rytuał. Nie wiedzą, że po za cennymi wskazówkami Toulon zostawił w hotelu coś jeszcze, strażników tajemnicy- swoje lalki.

władca lalek recenzja

David Schmoeller reżyser z Kentucky nie wsławił się dzięki wielomilionowym filmowym budżetom. Swoją przygodę z filmem na dobrą sprawę rozpoczął od slashera, chyba najmniej docenianego podgatunku horroru w filmie “Pułapka na turystów”. Sławę przyniósł mu “Władca lalek”, który doczekał się wielu kontynuacji w których już jednak nie brał już czynnego udziału.

“Władca lalek” jest rozpoznawalny dzięki nieco kiczowatej estetyce, słabym efektom i jedynemu w swoim rodzaju klimatowi, któremu w dużej mierze przysłużyła się muzyka, którą skomponował brat producenta filmu, Richard Band.

Film całym sobą mówi, że nie jest produkcją nastawioną na wywołanie paraliżującego strachu, lecz na zafundowani widzowi rozrywki, może i taniej, jednak mimo to wpisującej się do klasyki filmowej. Ci, których przeraził “Władca lalek” musieli go oglądać w dzieciństwie.

Jest we władcy lalek kilka pomysłowych rozwiązań, między innymi iście kreskówkowy sposób wygenerowania postaci lalek.

władca lalek recenzja

władca lalek recenzja

władca lalek recenzja

Sami mali bohaterowie wykreowani są z pieczołowitą dokładnością. To na nich najbardziej skupili się twórcy. Mamy lalkę mięśniaka z małą główką, mamy lalkę z wiertlem na głowie, mamy lalkę plującą pijawkami, lalkę w czarnym płaszczu z hakiem  i nożem zamiast rąk etc. Mali bohaterowie dzielnie walczą z ludźmi, fundując im różne ciekawe tortury.

Jeśli chodzi o filmy traktujące o morderczych zabawkach to “Władca lalek” nie jest moim faworytem. Jest na drugim miejscu, zaraz za “Dolls“. Jeżeli taka tematyka horrorów Wam się podoba to powinniście, po za wspomnianym “Dolls” i wszystkimi częściami “Władcy lalek” sięgnąć także po “Ukochaną laleczkę”, “Szatańskie zabawki” i serię “Laleczka Chucky”. Kojarzy mi się jeszcze azjatycki horror z takim wątkiem, ale nie pamiętam tytułu – był całkiem dobry.

Moja ocena:

Straszność: 7

Fabuła:7

Klimat:10

Zdjęcia:7

Zabawa:7

Dialogi:7

Aktorstwo:6

Zaskoczenie:5

Oryginalność:7

To coś:7

70/100

911

The Call/ Połączenie (2013)

połączenie recenzja

Jordan pracuje jako dyspozytorka policji. Odbiera połączenia pod numer alarmowy, i koordynuje dalsze działania służb w sytuacjach zagrożenia. Często styka się z bardzo dramatycznymi i trudnymi sytuacjami a od tego czy zachowa ziemną krew i udzieli oczekiwanej pomocy może zależeć czyjeś życie. Pewnego dnia Jordan wykonuje nieostrożny ruch i w ten sposób przyczynia się do śmierci nastolatki. Przez pół roku nie może się pozbierać, aż nadchodzi chwila kolejnej próby. Młoda dziewczyna zostaje uprowadzona. Pod numer alarmowy dzwoni z bagażnika samochodu. Policja nie może dokładnie namierzyć miejsca skąd dzwoni, dodatkowo sprawca cały czas się przemieszcza. Jordan i jej wskazówki na tę chwilę są jedyną rzeczą, która może ocalić Casey.

połączenie recenzja

Bardzo czekałam na ten film. Światowa premiera była w marcu tego roku. Data polskiej premiery nieznana:(

“Połączenie” to nowy thriller Brada Andersona, reżysera takich obrazów jak “Mechanik”, “Dziewiąta sesja”, czy “Zniknięcie na 7 ulicy”.

W roli Jordan obsadził solidną jak zawsze Halle Bary. Nie przepadam za nią jak wspominałam przy okazji “Gothiki“, ale sprawdza się i pod względem warsztatowym nie ma do czego się przyczepić. Rola porwanej nastolatki przypadła młodej, zdolnej Abigail Breslin (“Zombieland”, “Bez mojej zgody”, “Znaki”). Odtwórce roli porywacza, Michaela Eklunda,  kojarzę z “Divide”.

Cała fabuła filmu opiera się na pościgu za porywaczem. Nie można powiedzieć, że jest bezbłędny. Czytałam, że wiele osób zarzuca twórcom iż całe przedstawione w filmie zamieszanie wyszło z błędnego założenia, że numeru pre-paind nie da się namierzyć. Nie wiem czy się da, czy się nie da, ale ludzie się o to uporczywie czepiają. Można więc to uznać za błąd w filmie.

połączenie recenzja

Nie mniej jednak “Połączenie” to thriller, który wciąga i trzyma w napięciu. NAPRAWDĘ. Autentycznie niepokoiłam się o los Casey i kibicowałam Jordan w podrzucaniu jej nowych genialnych pomysłów na ratunek. To jeden z tych filmów, przy których trudno wysiedzieć spokojnie bez nerwowych podskoków na krześle i komentarzy w stylu “Zrób to…”, “Zrób tamto..”, “UWAŻAJ”.

Sprawa mordercy, jego motywacji też jest bardzo ciekawa. W zasadzie jedyną rzeczą jaka mnie rozczarowała to zakończenie. Wolałabym, żeby cały czas trzymali się relacji telefonicznej. SPOILER: Bez akcji w stylu samotna mścicielka, na własną rękę znajduje porywacza, robi mu kuku i ratuje dziewczynę. KONIEC SPOILERA.

połączenie recenzja

Podobała mi się niejaka “bezosobowość” relacji pomiędzy Jordan a Casey. Dziewczyna musi zaufać kobiecie, której nie widzi, jej życie zależy od tego czy będzie jej słuchać. Z kolei Jordan robi wszytko by pomóc obcej nastolatce. Nie wie kim ona jest, jaka jest, jak sobie poradzi, wszystko musi robić “na wyczucie”. Niestety twórcy nie utrzymali tej koncepcji do końca, przez co film w moich oczach wiele stracił, bo poszedł w bardzo klasyczny i wydumany schemat.

Moja ocena:

Straszność:8

Fabuła:8

Klimat:7

Zaskoczenie:6

Zabawa:10

Aktorstwo:9

Zdjęcia:8

Dialogi:8

Oryginalność:8

To coś:8

80/100

Kochająca mama

Baby blues (2008)

baby blues recenzja

Kolejny dobry thriller, który w ogóle nie trafił do naszych kin…

Tytułowy “Baby blues” to zjawisko z którym często spotykają się kobiety po urodzeniu dziecka. Polega on na znacznym obniżeniu nastroju i napędu życiowego. Przyczynami jest zachwianie równowagi hormonalne i ogólne wymęczenie organizmu ciążą, porodem i katorżniczą praca jaką jest opieka nad noworodkiem:) Niewinny baby blues szybko przechodzi gorzej jeśli przerodzi się w depresje poporodową, a do tragedii dochodzi kiedy ta depresja przeradza się psychozę poporodową. Z czymś takim mamy do czynienia w amerykańskiej produkcji “Baby blues”.

baby blues recenzja

Główną bohaterką jest tu właśnie matka. Matka czwórki dzieci. Widać, dość swoim żywotem umęczona. W opiece nad stadkiem dziatek nie pomaga jej nikt. Mężuś ciągle w rozjazdach wpada do domu i zaraz znika, zrobiwszy biednej kobiecinie kolejnego brzdąca.

Już początek filmu daje nam znać, że sielankowy obraz farmy, gromadki biegających dzieci i opiekuńczej mamy szybko przekształci się w makabrę.

Mamusi powoli puszczają nerwy, widać u niej postępujące objawy psychotyczne: halucynacje, wybuchy gniewu, “zawieszanie się”. Wzbudza to niepokój u najstarszego syna kobiety, który stara się jakoś załagodzić sytuację. Bezskutecznie – “ruszyła maszyna i nikt jej nie zatrzyma”.

baby blues recenzja

Przez następną godzinę będziemy śledzić zażartą walkę o życie jaką przyjdzie stoczyć chłopcu by bronić siebie i rodzeństwo przed oszalałą matką.

Siłą tego obrazu jest szok jaki wywołuje w oglądającym. Rozgrywające się tu wydarzenia nie oszczędzają widza. Film doskonale gra na emocjach, trzyma w napięciu i ani na moment nie odpuszcza. Będzie trochę mrożących krew w żyłach scen, ale bez obrzydliwego rozrywania flaków czy tego typu sytuacji.

Aktorsko prym wiodą dzieci. Przerażenie malujące się na ich dziecięcych twarzyczkach przekona każdego widza. Odtwórczyni roli mamuśki naśladuje Nicholsona, który w 1980 szalał w hotelu Overlook, również jest przekonująca – nie powiem.

baby blues recenzja

Na “dobicie” widz otrzymuje zakończenie, które delikatnie mówiąc nie napawa optymizmem, choć jest jak najbardziej prawdopodobne. Film z resztą jest rzekomo oparty na faktach. Szczerze, raczej im nie dowierzam, ale nie zmienia to faktu, że istnieją wszelkie przesłanki, że taka historia mogła się zdarzyć.

Moja ocena:

Straszność:9

Fabuła:9

Klimat:9

Zdjęcia:9

Aktorstwo:8

Dialogi:7

Zabawa:8

Oryginalność:7

To coś:8

Zaskoczenie:7

81/100

Noc świętojańska

Solstice/ Przesilenie (2008)

przesilenie recenzja

Megan pół roku temu straciła siostrę bliźniaczkę Sophie, która z nieznanych nikomu przyczyn popełniła samobójstwo. Mimo żałoby postanawia wraz z przyjaciółmi wyjechać na ich tradycyjny co roczny wypad do domu nad jeziorem by tam uroczyście świętować noc letniego przesilenia.

Tam przyjdzie jej odkryć tajemnicę jaką skrywała Sophie, tajemnicę, która popchnęła ją do samobójstwa.

przesilenie recenzja

“Przesilenie” to amerykański remake koprodukcji Danii i Szwecji “Noc świętojańska”. Reżyserem remake jest Daniel Myrick jeden z twórców “Blair witch project”. Z osławionym paradokumentem ten film nie ma jednak nic wspólnego. No, może po za tłem, sporo akcji z “Przesilenia” rozgrywa się właśnie w lesie.

Horror porusza temat nadnaturalnej więzi pomiędzy bliźniętami. Megan wyczuwa “obecność” Sophie mimo, że tej nie ma już na świecie. Drugim istotnym wątkiem jest kwestia domniemanej aktywności duchów w noc świętojańską, kiedy to zmarli mogą kontaktować się z żywymi.

przesilenie recenzja

Film jest jednak mało przekonujący i pozbawiony klimatu. Niby rozwiązanie zagadki może kogoś zaskoczyć. Niby. Ale nie uświadczmy tu niczego po za dobrze znanymi schematami: Żałoba, mściwy duch, próby ukrycia tajemnicy, finalne jej odkrycie, kara dla winnych.

Aktorstwo marniutkie. Nie wiem czemu główną rolę powierzono miałkiej jak zawsze Elizabeth Harnois skoro do dyspozycji mieli Amandę Seyfried, którą obsadzili w  mało znaczącej roli koleżanki głównej bohaterki. Pff…

przesilenie recenzja 

Po twórcy “Blair witch project” spodziewałam się jednak czegoś bardziej pomysłowego niż sztampowy teen horrorek. Ciekawa jestem oryginalnej wersji filmu czyli “Nocy świętojańskiej”. Trzeba obczaić.

Moja ocena:

Straszność:6

Fabuła:5

Klimat:4

Zabawa:5

Zaskoczenie:6

Zdjęcia:7

Oryginalność:3

To coś:4

Dialogi:4

Aktorstwo:5

49/100

Gość w dom..

Alien Abduction: Incident in Lake County/ Porwani przez obcych (1998)

porwani przez pbcych recenzja

Rok przed sukcesem “Blair witch project” Dean Alioto nakręcił swój paradokument, który choć klasyfikowany jest jako dramat/ sci- fi to spokojnie może przestraszyć. Jest mało znany, ale jak najbardziej godzien uwagi.

Film to rzekome autentyczne nagranie zarejestrowane przez Tommyego McPersona amatorską kamerą w domu rodzinnym w czasie świąt dziękczynienia. Tego wieczoru gdy rodzina gotowa już jest do celebrowania świąt w ich domu wysiada prąd, a za oknem dostrzegają dziwne błyski. Tommy z bratem udają się na zewnątrz, aby to sprawdzić. Z niewyraźnego obrazu zdaje się wynikać, że nieopodal domu McPersonów wylądowało UFO, co więcej dostrzec można było postaci dwóch osobliwych stworów z dużymi głowami, którzy w najlepsze kroili… krowę. Chłopcy uciekają w popłochu. Rodzina oczywiście nie daje wiary ich słowom. Jeszcze tego samego wieczora obcy zawitają w ich domu.

porwani przez pbcych recenzja

Opisana fabuła wydaje się trochę idiotyczna, ale film ten daleki jest od idiotyzmu, choć sporo jest w nim elementów humorystycznych. Te jednak nie zabijają napięcia tylko jeszcze bardziej podkręcają schizę- z podobną sytuacją mamy do czynienia w horrorze “Dead end. Tu również głównym sprawcą możliwych wybuchów śmiechu jest seniorka rodu. Pani McPerson, pogrążona w depresji po śmierci męża nie odstępuje na krok kieliszka z winem, wydaje się być daleka od przerażenia zaistniałą sytuacją – bardziej ją martwi to, że rodzina nie skonsumowała kolacji.

porwani przez pbcych recenzja

Dość liczne stadko początkowo stara się zachować spokój, bardziej zajmują ich jakieś wewnętrzne konflikty rodzinne, sprawa czarnoskórego narzeczonego, którego córka Pani Mc Person przyprowadziła do domu, czy alkoholizm seniorki. Obcy objawiają swoją obecność coraz intensywniej i w końcu pozostaje im tylko walka albo ucieczka.

Całe zamieszanie zarejestrowane amatorska kamerą robi spore wrażenie. Nie ma tu miejsca na nudę. Wszystkie zdarzenie jakie mają miejsce mogą budzić niepokój, ale nie w stylu: zamarłam z przerażenia, raczej coś z pogranicza nerwowego chichotu i wytrzeszczania oczu ze zdziwienia.

porwani przez pbcych recenzja

Jakby kogoś nie przekonały rozbłyski, dziwne rany, trup obcego na piętrze i trup kobiety na kanapie w salonie to mamy tu jeszcze podejrzane zachowanie małoletniej, najmłodszej z roku Rosie, która wydaje się wszytko rozumieć i wręcz współpracować z najeźdźcami.

Ostrzegam, że nie jest to film wciągający od pierwszych scen, początek to nic specjalnego. Trzeba przywyknąć i się wkręcić.

Nie jest to też żaden film oparty na faktach, więc autentyczność też nie należy oczekiwać. To tylko film.

Jeżeli jesteście fanami paradokumentów to film na bank Wam się spodoba. Jeżeli nie, cóż też możecie zerknąć. Ja osobiście większością paradokumentów gardzę, a ten akurat przypadł mi do gustu.

Moja ocena:

Straszność:7

Fabuła:8

Klimat:8

Zdjęcia:3

Zaskoczenie:6

Zabawa:9

Aktorstwo:7

Dialogi:9

Oryginalność:8

To coś:8

73/100

Zagadki

Riddle/ Zagadka (2013)

riddle

Gdy Holly jest w ostatniej klasie liceum dochodzi do zaginięcia jej młodszego brata Nathana. Początkowo posądzani o to są dwaj jego szkolni koledzy, “z sąsiedniej wsi”, o dość bandyckich zapędach. Trop jednak urywa się i sprawa Nathana nie zostaje rozwiązana. Gdy  Holly jest już na studiach w czasie ferii  powraca w rodzinne strony i  spostrzega w tłumie ludzi na jarmarku mężczyznę w bardzo charakterystycznych zniszczonych adidasach- takich jakie miał Nathan. Trop prowadzi do “sąsiedniej wsi” Riddle jednak tamtejsze władze, w tym szeryf nie są skłonni do pomocy zdesperowanej Holly, która za wszelką cenę chce odnaleźć brata.

riddle

“Zagadka” to taki podręcznikowy, niegroźny thriller dla nastolatków. O twórcach wiadomo niewiele, żadnych większych dokonań. W obsadzie żadnych gwiazd, chyba po za Kilmerem, najwyżej gwiazdki, jak Elizabrth Harnois, wytrwale wcielająca się rolę podlotków mimo swoich już prawie 30 lat:) Dziewczyna jest ładna i urocza, ale nic po za tym. Tak się złożyło, że obejrzałam z nią dwa filmy w jednym tygodniu i obydwie kreacje aktorskie były identyczne. Elizabeth gra oczywiście Holly.

riddle

“Zagadka” z miasta Zagadka jest grubymi nićmi szyta, co nie znaczy, że skłania do myślenia. Początek filmu dał mi nadzieję na bardziej przyzwoite dzieło, jednak thriller oparty na tajemniczym zniknięciu, w którym już w połowie seansu większość faktów jest  jasna wystarczy tylko przypieczętować sprawę, jest słabym pomysłem i większych wrażeń nie dostarczy, nawet mniejszych jeśli mam być szczera.

W filmie nie pojawiło się nic co by mnie jakoś szczególnie zniesmaczyło, był po prostu przeciętny.

Moja ocena:

Straszność:4

Fabuła:6

Klimat:4

Zdjęcia:7

Zaskoczenie:5

Zabawa:5

Aktorstwo:5

Dialogi:5

Oryginalność:4

To coś:4

49/100