Miesięczne archiwum: Lipiec 2013

Medium

Entity (2012)

entity recenzja

Ekipa dokumentalistów składająca się z dwóch kamerzystów, Matt’a i Davida, przewodnika Yuriego, medium Ruth i przywódczyni całej ekspedycji Kate, wyrusza do syberyjskiego lasu by zbadać sprawę 34 niewyjaśnionych morderstw. Na miejscu Ruth odkrywa, że las owszem był miejscem masowej egzekucji, ale prawdziwa makabra rozgrywała się położonym za lasem budynku.

entity recenzja

Powiem szczerze, że pierwsze wrażenie po chwili seansu było bardzo bardzo dobre. Muzyka filmowa,  nastrojowa, wyważona od razu wpadła mi w ucho. Ujęcia z udziałem duchów w lesie, w czasie wizji Ruth autentycznie wzbudziło we mnie coś na kształt lęku.

entity recenzja

Dalej jest niestety gorzej…

Nasi bohaterzy przenoszą się do nawiedzonego budynku, a tam mamy klasyczne manewry z latającą po ścianach kamerą. Nic mnie tak nie wkurwia jak tego rodzaju ujęcia. No, tak zapomniałam wspomnieć, że film jest paradokumentem.

W momencie, gdy znajdujemy się już w budynku twórcy przedstawiają nam kalkę scen z “Grave Encounters” w gorszym wykonaniu. Fanką wspomnianego filmu za żadne skarby świata nie jestem, toteż nastój mi się obniżył. Na szczęście po za latającą kamerą, mamy sporo ujęć statycznych to też szlag mnie do końca nie trafił.

entity recenzja

Dodam, że cała tajemnica nawiedzonego budynku jest dość interesująca, a już na pewno bardziej niż to co mieliśmy w “Grave Encounters”. 

SPOILER: Ów budynek, jak się wkrótce okazuje był miejscem prowadzenia dość pojechanych eksperymentów na osobach posiadających zdolności paranormalne. KONIEC SPOILERA

Trochę przeszkadzało mi, że skupiono się tylko na jednym ‘złym duchu’, choć była ich tam masa.

Film z potencjałem, ale nie do końca wykorzystanym. Niektóre wątki były zbędne- historia Yurijego – inne, które mogły by tu sporo namieszać, zostały przemilczane.

Plusem na pewno jest muzyka, która świetnie budowała klimat. Druga zaletą była lokacja- Syberia – Rosja jakoś sama w sobie budzi we mnie niespokojne skojarzenia. To podnosi wartość w gruncie rzeczy przeciętnej produkcji. Będę jednak łaskawa, bo mam słabość do niskobudżetówek.

Moja ocena:

Straszność:8

Fabuła:7

Klimat:10

Zdjęcia:6

Aktorstwo:5

Dialogi:6

Zaskoczenie:6

Zabawa:8

Oryginalność:6

To coś:8

70/100

Co byś wolał?

Would You Rather (2012)

would you rather recenzja

Iris wraz z ciężko chorym bratem boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Pomocną dłoń wyciąga do niej przyjaciel lekarza prowadzącego jej brata. Osobliwy mężczyzna proponuje Iris udział w przyjęciu w swojej posiadłości, gdzie goście będą się oddawać pewnej grze, w której udział i przede wszystkim zwycięstwo może rozwiązać wszystkie ich problemy, w szczególności te finansowe.

Iris udaje się we wskazane miejsce, gdzie czekają już organizatorzy i uczestnicy. Czas rozpocząć grę w “Co byś wolał?”

would you rather recenzja

Ciekawą sprawą jest, że jak zazwyczaj film, którego premiera przeszła bez najmniejszego echa okazał się produkcją dużo bardziej wartą uwagi niż większość szumnie zapowiadanych filmów.

Scenarzystą tego ciekawego obrazu jest reżyser niedawno tu opisywanego horroru “Primal“. Tym razem facet udowodnił, że ma łeb na karku i zamiast mieszać z jakimiś nieznanymi, drapieżnymi gatunkami skupił się na ludziach i ich wyborach.

Sporo ostatnimi czasy wypłynęło filmów, w których bohaterzy są zmuszani przez czarne charaktery do podejmowania dramatycznych i iście krańcowych decyzji. To się zaczęło chyba od hiciora zwanego “Piłą”. Od tej pory twórcy filmowi prezentują widzom najróżniejsze odmiany gier, w których stawką jest życie bohaterów.

Dość oszczędny w formie obraz nie atakuje widza przerostem zbędnych ozdobników. Wydarzenia rozgrywają się z zasadzie na przestrzeni jednego pomieszczenia gdzie goście pousadzani przy stole kolejno decydują np. czy wolą porazić prądem siedzącą obok staruszkę, czy młodą dziewczynę, czy wbić sąsiadowi szpikulec w udo ryzykując przebiciem tętnicy, czy wychłostać krańcowo wyczerpanego i skatowanego mężczyznę ryzykując, że w końcu wykorkuje.

would you rather recenzja

W miarę rozwoju gry wybory są coraz trudniejsze. Z ludzi zaczynają wychodzić najgorsze lub najlepsze cechy charakteru. Kto jest gotowy się poświęcić, a kto zabije z zimną krwią by wygrać?

Główną rolę w filmie powierzono Brittany Snow, która jednocześnie przyłożyła rękę do produkcji obrazu. Nie zobaczymy tu wiele znanych twarzy choć spora uwagę zwraca na siebie gwiazdka porno Sasha Grey bardzo dobrze wcielająca się w postać wrednej suki, Amy.

would you rather recenzja

Jest to na pewno obraz, który ma szansę wzbudzić w widzu silne emocje. Może szok, może przerażenie, może złość. Być może zmusi do zastanowienia nad tym, co Ty byś wolał?

Moja ocena:

Straszność: 8

Fabuła:9

Klimat:7

Zaskoczenie:7

Zabawa:10

Aktorstwo:9

Zdjęcia:8

Oryginalność:7

To coś:9

74/100

Nowy miesięcznik grozy

Horror Masakra

horror masakra magazyn


Moi drodzy, właśnie trwają prace nad nowym miesięcznikiem grozy. Zostałam poproszona o umieszczenie kilku informacji na temat projektu.

Szykuje nam się magazyn zarezerwowany dla pełnokrwistego horroru, w którym umieszczane będą opowiadania, felietony, recenzje, wywiady oraz newsy ze świata horrorów.

Będziecie mogli poczytać teksty znanych w upiornych kręgach autorów takich jak Radecki, Podlewski, Cichowlas, Czarny.

Magazyn “Horror Masakra” będzie dostępny w formie tradycyjnej, czyli papierowej w sprzedaży wysyłkowej.

Nie znamy jeszcze dnia ani godziny, toteż więcej informacji pojawi się niebawem:) Puki co odsyłam do strony magazynu: https://www.facebook.com/zinHorrorMasakra

Miejmy nadzieję, że duchy będą harcować, a krew będzie się lać strumieniami.


A oto i okładka pierwszego numeru pisma:


okładka horror masakra

Zapraszam, polecam, smacznego.

Wincie płomień namiętności za uczynki Alberta Fisha

Gray man/ Siwowłosy (2007)

siwowłosy recenzja

Bardzo liczyłam, że w końcu trafię na jakąś dobrą produkcję o Albercie Fish’u. Czy “Siwowłosy” zasłużył na to miano? Niestety nie bardzo.

Produkcja z 2007 roku skupia się na śledztwie w związku z porwaniem Grace Budd.

Albert Fish podający się za Franka Howarda zjawił się pewnego dnia w domu 9-letniej Grace by zatrudnić na swojej zmyślone farmie jej starszego brata. Przy okazji wykazał się niebywałą hojnością i zabrał siostrę przyszłego pracownika na urodzinowej przyjęcie swojej równie zmyślonej siostrzenicy. Słuch o małej Grace zaginął.

siwowłosy recenzja

Początek produkcji pokazujący domniemania na temat podłoża sadomasochistycznych zaburzeń Fish’a wzbudził we mnie optymizm. Niestety niewiele ponad to dowiadujemy się o Fish’u. Wiemy, że był dobrym ojcem dla szóstki swoich pociech, że opuściła go żona, że był bardzo religijny i siedział za wysyłanie do ludzi obscenicznych i obraźliwych listów. Pojawia się krótka informacja na temat igieł, które lubił sobie wbijać tu i ówdzie.

siwowłosy recenzja

Niestety twórcy nawet nie spróbowali przeanalizować tego, co Fish robił zanim zabił Grace.  A przecież Fish zabił przynajmniej piętnaścioro dzieci i okaleczył ponad setkę innych. Wizja tego, że zostanie stracony na krześle elektrycznym napawała go wielką radością, toteż nie krył się z tym, że zabijał i zjadał wielokrotnie.

Od strony wizualnej i technicznej film wypada bardzo dobrze. Patrick Bauchau wcielający się postać Fish’a był bardzo przekonujący. To czego mi w tym filmie zabrakło to wyobraźni twórców. Chciałam filmu, który z impetem i bez znieczulenia ukaże zbrodnie chyba najbardziej wykolejonego z wykolejonych. Pokaże w pełnej klasie jego schizę i brutalność. Zamiast tego mamy przebierkę na skróty, która mówi mniej niż strona na wikipedii. A szkoda, bo postać Fish’a ma potencjał.

siwowłosy recenzja

siwowłosy recenzja

Film mogę spokojnie polecić, bo na pewno wiele osób zadowoli, ale ja osobiście oczekiwałam więcej.Jak to ja:)

Moja ocena:

Straszność:4

Fabuła:7

Klimat:6

Zaskoczenie:5

Zabawa:8

Zdjęcia:8

Aktorstwo:9

Dialogi:7

Oryginalność:7

To coś:7

68/100

A duszę swą na wylot znam

The Capture of the Green River Killer/ Zabójca znad Green River (2008)

zabójca z nad green rvier recenzja

Z okazji, że dziś ‘złowiłam’ film o moim ulubieńcu Albercie Fish’u i wieczorem czeka mnie romantyczny seans z nim postanowiłam, że teraz napiszę Wam o innym słynnym mordercy, który dział bezkarnie w stanie Waszyngton od 1982 roku do 2001 roku kiedy to wreszcie został zgarnięty. Mowa tu o słynnym zabójcy znad rzeki Green.

W roku 2008 gdy sławetny zabójca siedział już w celi z wyrokiem nieodwołalnego dożywocia powstał mini serial, składający z dwóch odcinków. Serial utrzymany w konwencji thrillera radzę oglądać za jednym ‘zamachem’.

“Zabójca z nad Green River” to historia opowiedziana oczyma jednej z ofiar. Hel, poznajemy jako zbuntowaną nastolatkę, która upada coraz niżej w drabinie społecznej aż ląduje na ulicy, gdzie wiadomo, grasuje zabójca prostytutek.

zabójca z nad green rvier recenzja

Killer zaczął swoją zbrodniczą karierę na początku lat ’80, wtedy to rozpoczyna się śledztwo, któremu przewodzi detektyw Dave Reichert.

Z ulic Seatlle, a także w okolicznych hrabstwach zaczynają znikać prostytutki. Niektóre jeszcze nieletnie. Ich zwłoki porzucane są w rzece Green lub w jej okolicy.

Policja przez kilka lat ‘morduje’ się ze sprawą, kolejni podejrzani pojawiają się i znikają, jeden popełnia samobójstwo. A kobiety lekkich obyczajów nadal giną.

Finalnie zabójca został oskarżony oficjalnie o 48 morderstw choć pokątnie przyznał, że było ich raczej 71…

zabójca z nad green rvier recenzja

Kim był ten człowiek, dlaczego zabijał i co sądził o sobie i swoich ofiarach dowiemy się dopiero pod koniec seansu.

“Zabójca  z nad Green River” to przyzwoicie zrealizowany film ukazujący nie tylko trudy śledztwa, ale też tło działalności mordercy, czyli przede wszystkim przygnębiający świat płatnego seksu. Nie jest przerażający, raczej przygnębiający.

Trzyma w napięciu, bo tropów mamy tu wiele i o ile ktoś nie zna na pamięć całej historii działalności zabójcy to nie powinien się nudzić.

zabójca z nad green rvier recenzja

Nie przypomina sztywnych naukowych dokumentów analizujących tego typu zbrodnie, nie ma jakiejś wartości merytorycznej dla zapaleńców kryminologicznych. Jest to przede wszystkim film, dopiero później film biograficzny. Mnie osobiści bardzo zasmucił.

Moja ocena:

Straszność:5

Fabuła:8

Klimat:7

Zaskoczenie:7

Zabawa:7

Aktorstwo:7

Zdjęcia:7

Dialogi:8

Oryginalność:7

To coś:7

70/100