Słowackie zło

Zło/ Zlo (2012)

zlo recenzja

Troje ambitnych przyjaciół zajmuje się kręceniem dokumentów o duchach, które następie upubliczniają w sieci. Nic by ich bardziej nie uszczęśliwiło niż zlecenie od kogoś, kto faktycznie miał do czynienia z duchami i nie szuka tylko reklamy dla swojego upadającego hoteliku. Pewnego dnia niejaki Bartosz, zaprasza ich do swojego domu. Facet jest bardzo tajemniczy, nie wiedzieć czemu liczy, że trzech młodych chłopaczków może coś zaradzić na jego paranormalne problemy.

“Zło” to kolejny reprezentant topowej konwencji paradokumentu. Twórcami filmu są Słowacy. Nie jest to film wysoko budżetowy, raczej na wpół amatorski.

Większość filmowej akcji rozgrywa się w upiornym domu Bartosza. Wystrój robi całkiem niezłe wrażenie. Dewocjonalia w każdym możliwym koncie, okna pozabijane deskami, zniszczone sprzęty, ciemność.

Aktorstwo całkiem przyzwoite, dialogi, zdjęcia także, jednak tym czego temu filmowi zabrakło jest pomysł.

Ile można kręcić tych paradokumentów o nawiedzonych domach? Apartament taki, apartament śmaki, a w każdym dokładnie to samo. Duchy, opętania przez demony, zło czające się za  drzwiami.

Słowackie “Zło” nie różni się poziomem od większości tego typu horrorów produkowanych obecnie taśmowo bez większego pomyślunku.

Jest w nim kilka niezłych scen, klimat gdzieś kiełkuje, ale nie należy spodziewać się po nim niczego nowego w temacie.

Moja ocena:

Straszność: 5

Fabuła:5

Napięcie:4

Klimat:6

Zaskoczenie:5

Zabawa:5

Walory techniczne:6

Aktorstwo:5

Oryginalność:3

To coś:4

49/100

W skali brutalności:3/10

1 komentarz nt. “Słowackie zło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.