One way ticket

Otoshimono/ Tunel (2006)

tunel recenzja

Licealista Nana podczas pobytu matki w szpitalu opiekuje się młodszą siostrą. Pewnego dnia pozwala jej samej pojechać w odwiedziny do matki. Mała nie wraca do domu. Okazuje się, że na terenie dworca zaginęło znacznie więcej osób, szczególnie dzieci. Wszystkie zniknięcia związane są z osobą zmarłej kobiety. Siostra Nany przed dzień zaginięcia odnajduje bilet, który należał do zmarłej.

tunel recenzja

Jeszcze dziesięć lat temu azjatyckie kino grozy było czymś dość egzotycznym. Jedni byli zachwyceni inni z dezaprobatą kręcili głową jednak każdy musiał przyznać, że stanowiło powiew świeżości na tle zachodnich produkcji. Z czasem powielanie schematów czarnowłosych duchów i ich zemsty zza grobu stało się na tyle popularne, że aż oklepane i około roku 2005 już trudno było znaleźć w skośnych produkcjach coś, co by wykraczało po za wspomniany schemat.

“Tunel” jest klasycznym przykładem na to, że Japończycy zaczynają przynudzać. Nawiedzona kaseta, nawiedzona piosenka, nawiedzony sms, nawiedzone nieodebrane połączenie, nawiedzony komputer, a teraz – nawiedzony bilet do metra.

Kolejny duch grasujący w metropolii, szukający nie wiadomo czego, domagający się tego w niekoniecznie cywilizowany sposób, nękający niczego nieświadomych pasażerów pociągu. Niekiedy do owego nawiedzenia dorabiana jest jakaś dość pokrętna logika i dzięki temu robi się nieco ciekawiej.

tunel recenzja

W przypadku “Tunelu” nie wiadomo o co, tak do końca chodzi. Ktoś umiera i szuka tego co stracił. Kto go zabił, dlaczego, po co itd – nie wiemy. I nie dowiemy się.

Momentami fabuła zwalnia do tego stopnia, że nie uśniemy tylko cudem. Masa scenariuszowych ‘zapchaj dziur”. Smętne cukierkowe wątki, brawurowe poświęcenie dla sprawy i kompletnie nieudane efekty specjalne. Można się przemęczyć z tym filmem, ale nie bardzo wiem po co, skoro ostało się jeszcze sporo dobrych azjatyckich produkcji.

Moja ocena:

Straszność:4

Fabuła:5

Napięcie:3

Klimat:5

Zaskoczenie:4

Zabawa:3

Aktorstwo:5

Walory techniczne:4

Oryginalność:2

To coś:4

39/100

W skal brutalności:2/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.