Zabawy z kosmitami

Communion/ Wspólnota (1989)

Wspólnota recenzja

Pisarz Whitley Striber wyjeżdża z rodziną i przyjaciółmi do domu za miastem. W październikową noc budzi go przekonanie, że nie są sami. Dziwna istota weszła do jego domu. Czegoś od niego chce. Mężczyzna stara się o tym zapomnieć, jednak sytuacja powtarza się i co więcej najścia są coraz bardziej inwazyjne. Whitley jest przekonany, że dziwne istoty przeprowadzają na nim eksperymenty.

Wspólnota recenzja

Thriller Sci-fi jest ekranizacją powieści „Wspólnota”, której autor- Whitley Striber jest również twórcą scenariusza.

Nie miałam nigdy zbyt wiele do czynienia z filmami o kosmitach. Po za takimi podstawami jak seria „Alien: nie bardzo orientuje się w temacie. Jest kilka udanych produkcji poruszających ten motyw, jak tegoroczne „Dark Skies„, starsze „Porwani przez obcych”, czy nawet „Czwarty stopień”, z którym „Communion” ma sporo wspólnego.

Whitley po tym jak zaczął walić do obcych z dubeltówki we własnym domu musiał udać się na terapię. Podobnie jak to było w przypadku pacjentów z „Czwartego stopnia” początkowo majaczył o sowie. Dopiero później uświadomił sobie z czym tak na serio miał do czynienia. Fabularnych analogii znajdziemy więcej jednak w ogólnym kształcie obrazy te bardzo się różnią.

wspólnota recenzja

„Wspólnota” jest produkcją dość starą, toteż efekty specjalne nie zadowolą każdego. Wg. ma to swój niepowtarzalny urok. Kosmici są nieco komiksowi, co sprawia, że jest to film o lekkim zabarwieniu komediowym. Zachowanie głównego bohatera momentami graniczy z groteską. Jego wizje, w których spotyka  się z gośćmi z kosmosu są mocno odjechane.

W przeciwieństwie do „Czwartego stopnia” gdzie nic nie jest ukazane, tu mamy jasny choć tak jak wspomniałam pojechany obraz sytuacji.

Christopher Waklen gra wyśmienicie, momentami zastanawiałam się czy czasem nie jest blisko spokrewniony z marsjanami, jego psychojazdy są wręcz kosmiczne. O ile początek filmu może jeszcze wzbudzić grozę to później z minuty na minutę zmierzamy w stronę … hymm… szaleństwa, komedii, parodii? Ciężko mi to określić.

wspólnota

Z tego względu nie wiem czy w pełni zadowoli on fanów kina grozy, czy fanów kosmitów. Dla mnie jest to film na tyle wyjątkowy, że nie mogę powiedzieć, że nie przypadł mi do gustu.


Moja ocena:

Straszność:6

Fabuła:8

Klimat:8

Napięcie:7

Zaskoczenie:5

Zabawa:9

Aktorstwo:9

Walory techniczne:7

Oryginalność:8

To coś:7

75/100

W skali brutalności:0/10

1 komentarz nt. “Zabawy z kosmitami

  1. ewacesarzowa

    w ten jeden wieczór w roku po prostu trzeba się bać , tak to już działa. na stronie mrgreen.com można znaleźć wiele równie strasznych gier

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.