Zostań moją dziewczyną

Deadgirl/ Martwa dziewczyna (2008)

deadgirl

Dwóch licealistów, Ricky i JT wybierają się na wagary do opuszczonego szpitala. Tam radośnie swawolą pośród ruin popijając mikroskopijne piwka. Zwiedzając przybytek trafiają do piwnicy gdzie znajdują przykutą do łóżka nagą dziewczynę, piękną ‚jak z okładki magazynu’.

Każdy z chłopaczków ma własny pomysł na to co zrobić z nieoczekiwanym znaleziskiem. O tym czy wygra empatia, czy zezwierzęcenie zdecyduje odwiecznie prawo silniejszego.

deadgirl

Horror „Martwa dziewczyna” ma nie najlepsze noty. Trudno się temu dziwić, gdyż jest to film mało efektowny, amatorski. Po za tym nie ma w sobie typowych dla współczesnego kina grozy elementów.

Nie jest straszny w dosłownym tego słowa znaczeniu. Krwawe sceny pojawiają się z rzadka jak na reprezentanta podgatunku zombie movie. Nie uświadczymy tu jump scenek ani jakiegoś przeszytego upiornością klimatu.

Gdyby to ode mnie zależało uznałabym go bardziej za dramat z elementem horroru, niż horror jako taki.

Twórcy filmu, owszem, sięgają po znanego bohatera tego rodzaju produkcji, mam tu na myśli zombie, ale nie robią tego po to, żeby po chwili zaprezentować nam chordy umarlaków wylegających na zniszczone ulice metropolii, tylko by ukazać ‚rolę’ zombie z zupełnie nowego punktu widzenia.

„Martwa dziewczyna” to film o braku tego, co można nazwać kręgosłupem moralnym. O tym jak oprawca staje się oprawcą i dlaczego ofiara jest ofiarą.

Wymarzona ofiara to ofiara milcząca, ofiara bezwolna, ofiara, którą już ktoś wcześniej upodlił, a jej obecne położenie jest żyznym gruntem dla rozwoju dalszej patologii.

deadgirl

A oprawca? Oprawcom może być każdy. Nie trzeba spełniać jakiś szczególnych kryteriów. Czasem wystarczy wtłoczyć pierwszego lepszego łepka w rolę pana i władcy, a wylezie z niego najgorszy okrutnik i dewiant.

Może „Martwa dziewczyna” nie jest jakimś ambitnym kinem, ale wyraźnie wyróżnia się pod względem morału z pośród innych reprezentantów gatunku.

Nie bazuje na ogranych chwytach, nie przeraża tym, co budzi lęk w oczywisty sposób, jak duch czający się w ciemności, czy postać psychopaty z siekierą. Przeraża przypadkowością zła, które może spotkać każdego. Każdy może być oprawcą, i każdy może być ofiarą.

deadgirl

deadgirl

Moja ocena:

Straszność:7

Fabuła:8

Klimat:6

Napięcie:6

Zabawa:8

Walory techniczne:7

Aktorstwo:7

Oryginalność:9

To coś:9

Zaskoczenie:6

73/100

4 komentarze nt. “Zostań moją dziewczyną

  1. Gość: Magda, *.adsl.inetia.pl

    Dzięki:)

    Mi się ten film bardzo podobał, może właśnie dlatego, że jest taki „mało efektowny, amatorski”. Obrócenie ról (zombi w roli ofiary) jest czymś, czego jeszcze nie widziałam 🙂

    I choć oczywiście żadne arcydzieło to nie jest to dziwię się słabym ocenom na portalach filmowych.

    Odpowiedz
  2. ilsa333 Autor wpisu

    Proszę bardzo:) Czasami zapominam o dobrych filmach, które widziałam dawno temu i dzięki Waszym prośbom o recenzje mam okazję do nich wrócić.

    „Martwa dziewczyna” nie spełnia do końca roli jaką pełnić ma horror, tak myślę. Widz siada do filmu i chce się bać, jeśli w trakcie seansu zrewiduje swoje oczekiwania to film się obroni, ale jeśli nie to efekt jest właśnie taki jak w przypadku „Martwej dziewczyny”. Mówi się, że to rzecz gustu, ale ja uważam, że to przede wszystkim kwestia oczekiwań.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.