Diabeł tkwi w windzie

Devil/ Diabeł (2010)

diabeł

Diabeł to historia opowiedziana przez światka niezwykłych wydarzeń do jakich doszło w biurowcu jednej z amerykańskich metropolii.

Narrator historii snuje opowieść o diable, który przychodzi na ziemie i krążąc wśród jej mieszkańców wybiera osoby o nieczystym sumieniu by sprowadzić je prosto do piekła.

Diabeł jest przebiegły i nie zdradza swojej tożsamości.

Pewnego dnia pięć osób, dwie kobiety i trzech mężczyzn, zostaje uwięzionych w zepsutej windzie. Żadne starania w celu naprawienia mechanizmu nie odnoszą skutku, a wśród biurowych więźniów robi się coraz bardziej gorąco. W końcu pojawia się także pierwsza ofiara śmiertelna.

diabeł

Ludziom w pozostawionym w izolacji, nie mogącym uzyskać pomocy z zewnątrz, zazwyczaj zaczyna odbijać. Tym razem jest nie inaczej.

diabeł

Jednak to coś więcej niż objawy klaustrofobii. Być wraz z naszymi bohaterami w windzie znajduje się ktoś jeszcze? A może zło ukrywa się pod postacią jednego z ludzi i to właśnie ta osoba odpowiada za serię tragicznych wydarzeń? Tego nie dowiemy się aż do końca seansu.

“Diabeł” to coś pomiędzy filmem bazującym na miejskiej legendzie, a przypowieścią z religijną puentą. Jest to też całkiem zgrabnie zrobiony horror, choć gatunek thriller bardziej by mi tu pasował.

Nie jestem wielką fanką tego obrazu, a obejrzałam go ponownie tylko dlatego, że akurat nie miałam lepszego pomysłu.

Nie jest to zły film, ale osobiście spodziewałam się bardziej złowieszczego i przede wszystkim, klaustrofobicznego klimatu.

diabeł

Początek jest bardzo dobry, ale dalej robi się już trochę nudnawo. Przynajmniej ja to tak odczułam. Do końca nie wiem co o nim sądzić, bo grupa ludzi w zamkniętych w małym pomieszczeniu, trupy i wzajemne obwinianie się, to nic nowego, ale z drugiej strony wplecenie w fabułę postaci diabła i cała ta religijna otoczka to już bardziej świeże posunięcie.

Nie jest to mistrzostwo, ani pod względem samego pomysłu, ani pod względem wykonania, ale spokojnie można obejrzeć.

Moja ocena:

Straszność: 7

Fabuła:7

Napięcie:6

Klimat:6

Zaskoczenie:7

Zabawa:7

Walory techniczne:7

Aktorstwo:6

Oryginalność:6

To coś:7

66/100

W skali brutalności: 2/10

4 komentarze nt. “Diabeł tkwi w windzie

  1. Gość: Danny, *.free.aero2.net.pl

    Jest jeszcze jeden film rozgrywający się w windzie pt “Blackout” hiszpańskiego reżysera, który popełnił bodajże “KM 31”. Nie zebrał on dobrych not na filmwebie ale wg mojej oceny jest lepszy niż ten recenzowany przez Ciebie. Jest może lekko nudny ale jak dla mnie suspens daje całości ogromnego plusa i warto dowiedzieć się o co chodzi. Polecam.

    Odpowiedz
  2. ilsa333 Autor wpisu

    Możliwe, że już go oglądałam. Ale znajdę i obejrzę jeszcze raz. “Km 31” też znam, chyba w serii ‘kino grozy’ był do zgarnięcia, ale nie wspominam go zbyt ciepło.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.