Mroczne historie, part 6

“Opowiem Wam historie która przytrafiła mi się naprawdę.
Po około roku będąc w związku ze starszą ode mnie kobietą, postanowiliśmy zamieszkać razem. Wszyscy prócz babci życzyli Nam szczęścia. Babcia była przeciwna tylko dlatego że moja kobieta była po rozwodzie. Wieczór spędziliśmy miło i czas było pójść spać pierwszy raz razem w łóżku i nowym mieszkaniu. Nigdy nie pomyślałbym że to będzie najgorsza noc w moim życiu…Około godziny 3 coś nagle mnie obudziło w środku nocy, otworzyłem oczy i wyczuwałem czyjąś obecność za łóżkiem, chciałem odwrócić głowę, ale nie mogłem się ruszyć,byłem sparaliżowany, jakby ktoś lub coś miało władze nad moim ciałem. Słyszałem tylko tykający zegar na ścianie, wiejący wiatr za oknem. Panikowałem. Nie mogłem wydobyć z siebie żadnego odgłosu a chciałem krzyczeć, obudzić śpiącą narzeczoną. Ogarnął mnie zimny pot. Przez cały ten czas czułem kogoś obecność, mogłem poruszać tylko oczami, rozglądałem się po pokoju i zobaczyłem przez chwile cień niskiej postaci, poruszała się powoli w stronę drzwi. Byłem przerażony, ciągle walczyłem z paraliżem. Gdy nie widziałem i nie czułem niczyjej obecności nagle raptownie spadłem z łóżka. Narzeczona się obudziła, zapaliła światło a ja cały mokry z potu leżałem na dywanie. Opowiedziałem jej co mi się przytrafiło. Nie wiem czy mi uwierzyła, powtarzała że to był sen ale ja wiem że to działo się naprawdę. Rano zadzwoniła do mnie mama ze złą wiadomością… Babcia zmarła około 3 w nocy. Do dziś jestem przekonany że ta postać która była o nas w pokoju była moja babcia…Tą historie opowiedziałem tylko narzeczonej i Wam czytelnikom strony Biblia horroru.”

mroczne historie

Tomasz K.

“Mieszkałem koło kościoła gdzie znajdował się  też krzyż. 
Pewnego dnia mała dziewczynka (10-12 lat) wracając do domu 
późną porą ujrzała krzyż. Był on ogromny. Zaciekawiona nim, podeszła do niego. Po chwili zaczęła słyszeć dziwne głosy
wołające ją:
– Chodź do mnie… – nieznajomy głos – pobawmy się…..
Wyraz jej twarzy się nie zmieniał. Nie było widać nawet u niej strachu. Zaciekawiona szła za głosem. Gdzie doszła nikt tego
 nie wie. Rodzice zmartwieni tym gdzie podziewa się ich córka wyszli ją poszukać. Po nieudanych godzinach szukania powrócili
do domu ze łzami na twarzach. Dziewczynka zaginęła. Nigdy jej nie odnaleziono.
Miałem wgląd na krzyż. Mianowicie moje okno znajdowało się na przeciwko jego. Z wybiciem godziny 23 na zegarkach,
równało to się z tym że dziewczynkę można było spotkać koło krzyża. Wołała inne dzieci aby się z nią pobawiły. Tak jak ją jakiś nieznajomy głos ją wołał.
Pamiętam to. Jednego dnia nie mogłem spać. Patrzyłem z niecierpliwością na zegarek. Modliłem się aby zasnąć przed 23. Czułem w tedy strach. Serce waliło jak głupie.
Po nieudanych próbach czas przyszedł na godzinę 23. Zgrzytanie zębów. Przerażenie. Spojrzałem w okno. Nikogo nie ujrzałem….
Straszna historia starszych kolegów ;)”

krzyż

Daniel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.