Cela

Cell 213 (2010)

cell 213

Młody utalentowany prawnik zostaje skazany za zabójstwo swojego klienta. Szalony gwałciciel i morderca popełnił na jego oczach samobójstwo jednak liche dowody wskazują na udział w tej śmieci prawnika Michaela Grey’a.

Ku uciesze bezwzględnego klawisza adwokat trafia do pierdla, gdzie cieszy się ‘dużą popularnością’ wśród współwięźniów.

Adwokat zostaje w końcu przeniesiony do tytułowej celi 213, gdzie wcześniej osadzono jego domniemaną ofiarę. Tam bohater doświadcza halucynacji, które doprowadzają go na skraj szaleństwa. Wszytko każe mu podejrzewać, że jakaś zewnętrzna, potężna siła interesuje się jego osobą.

Thriller Stephen’a Kay’a twórcy “Soons of anarchy”, czy “Boogeyman’a” porusza motyw czyśćca. Bardzo popularny wśród twórców filmów grozy, z uwagi na piekielne konotacje użycie go powinno budzić popłoch w widzu. 

“Cell 213” nie jest jednak tego rodzaju filmem. Nie sądzę, żeby kogoś skutecznie przestraszył nie mniej jednak historia mimo, że mało oryginalna ma swoje zalety.

cell 213

cell 213

Fabuła jest dość prosta, ale znajdzie się miejsce na niższych lotów psychologiczne wybiegi.

Motyw pojedynku o duszę nie jest nachalnie eksponowany i tylko opisy filmu, które znajdziecie w necie tak jednoznacznie oceniają sprawę.

Jest dobrze zrobiony pod względem zdjęć i ich montażu. Szczególnie udane są sceny prezentujące halucynacje jakich doświadcza bohater.

Aktorstwo niestety jest bardzo przeciętne, by można było powiedzieć o przekonujących kreacjach bohaterów.

Mam wrażenie, że twórca miał zapędy by swoim tworem nawiązać do słynnego “Adwokata diabła, ale ostatecznie poszedł własną drogą i mimo iż jego film jest znacznie mniej porywający to uważam go za dosyć udany.

Moja ocena:

Straszność: 3

Fabuła:6

Klimat:7

Napięcie:5

Zaskoczenie:5

Zabawa:6

Walory techniczne:7

Aktorstwo:5

Oryginalność:3

To coś:6

53/100

W skali brutalności:2/10

1 komentarz nt. “Cela

  1. Gość: Asia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Trzeba obejrzeć. tym bardziej, że mam straszną słabość do Erica Balfoura 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.