Uczynię Cię piękną

Sin-de-rel-la/ Kopciuszek (2006)

kopciuszek

Matka Hyunsu jest chirurgiem plastycznym. Ma lekką obsesje na punkcie zewnętrznego piękna. Dba o urodę swojej córki, jej koleżankom proponuje operacje. Poprawa wyglądu skalpelem Yoon- hee okazuje się mieć niszczący wpływ na psychikę pacjentek. Dziewczyny jedna po drugiej okaleczają się i umierają uprzednio doświadczając upiornych wizji ducha obecnego wraz z nimi na sali operacyjnej. Hyunsu bacznie przygląda się tym wydarzeniom, a rozwiązania zagadki szuka w piwnicy swojego domu.

Koreańskie kino grozy nie jest łatwe i “Kopciuszek” jest tu dobrym przykładem. Jeszcze dziesięć lat temu Koreańczycy znacznie pokrętniej prezentowali widzom filmową rzeczywistość. Myślę, że teraz jest już znacznie lepiej, choć tendencja do niezrozumiałych zagrań pozostała im do dziś.

“Kopciuszkowi” bliżej jest więc do “Opowieści o dwóch siostrach” niż oglądanego przeze mnie ostatnio dramatu “Szczurołap” – historii bardzo prostej jak na Koreańczyków.

Można go określić jako ghost story, ale moim zdaniem więcej tu psychologicznego dramatu, pełnego schizolskich wizji niż paranormalnych wydarzeń – ale to już kwestia interpretacji.

kopciuszek

Scen z duchem jest niewiele, za to często będziemy obserwować nieco makabryczne sceny, w których ofiary będą się okaleczać. Te sceny mają w sobie artyzm i poezję więc dalekie są od konkretnego gore mimo, że pokazują to co pokazują. Dużo tu pięknych, mrocznych ujęć, nie łatwych do jednoznacznego pojmowania, ale działających na rzecz filmowego nastroju, który jak na horror przystało musi budzić grozę.

Jak dla mnie dużo tu psychologicznych zagrywek, akcji bardziej typowych dla dramatu, co odnotowuję na plus. Tematem przewodnim jest nie tyle nawiedzenie przez zmorę ile ludzka obsesja na temat wyglądu. Koreanki są w tej kwestii równie szalone co brazylijki.

Temat tejże obsesji wykorzystano tu poniekąd ku przestrodze. Filmowe bohaterki wariują, bo przestają rozpoznawać swoją twarz. Podobną pointę mieliśmy w horrorze “Yoga” – nie możesz być ideałem i pozostać sobą.

kopciuszek

Fabuła usiana jest retrospekcjami, bo to przeszłe wydarzenia stanowią klucz do rozwiązania tajemniczych wydarzeń. Pociesze Was, że ta niejasna historia stanie się całkiem jasna na jej finiszu.

Nie będę tego filmu podsuwać tym, których nie rusza azjatycki przepis na horror, mimo, że dla mnie był całkiem okej.

Moja ocena:

Straszność:2

Fabuła:7

Klimat:8

Napięcie:6

Zaskoczenie:6

Zabawa:6

Walory techniczne:7

Aktorstwo:7

Oryginalność: 6

To coś:6

61/100

W skali brutalności:2/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.