Pewnego razu w barze

El Bar/ Bar (2017)

el bar

Do małego Madryckiego bistro wchodzi długonoga piękność by podładować telefon. Na miejscu spotyka  kilkoro innych klientów, jeden z nich już zbiera się do wyjścia. W momencie przekroczenia progu knajpy mężczyzna zostaje odstrzelony. Przez kogo? Nie wiadomo. Dlaczego? Nie wiadomo. Ulice opustoszały nieoczekiwanie. Jeden z przypadkowych klientów knajpy wychodzi na zewnątrz by udzielić pomocy postrzelonemu mężczyźnie. Jednak gdy tylko zdoła się nad nim pochylić sam staje się ofiarą niewidzialnego snajpera. Wygląda na to, że ktokolwiek spróbuje opuścić bistro zginie.

“El Bar” obraz twórcy “Pokoju dziecięcego” typowym thrillerem z pewnością nie jest. Duża dawka satyry i czarnego humoru sprawia, że groza schodzi tu na dalszy plan. Miejscami obraz kojarzył mi się to trochę z filmami Almadovara – nie jestem jednak znawczynią jego filmografii by powiedzieć to z pełnym przekonaniem.

Twórcy nie dysponowali wielkimi pieniędzmi, więc produkcji przypięto łatkę kina klasy B. Niski budżet nie koliduje szczególnie z zamysłem twórców, którzy postawili na ‘pierwiastek ludzki’.

Skupiamy się tu niemal od początku na bohaterach i ich wzajemnych relacjach. Relacjach opartych na nieufności, bo nikt nie zna tu nikogo, a sytuacja zagrożenia sprawia, że każdy może okazać się wrogiem. Atmosfera robi się gęsta, jednak napięcie każdorazowo rozładowywane jest humorem. W zasadzie można powiedzieć, że od tego jak odbierzecie te śmieszki zależy, czy spodoba Wam się film. Tu na dwoje babka wróżyła. U mnie różnie z tym było. Niektóre żarty wywołały uśmiech, inne wydały się żenujące.

el bar

el bar

Fabuła trzyma się kupy – tak z grubsza. Działania bohaterów skupiają się na przetrwaniu w sytuacji, której nie rozumieją. Kolejne teorie spiskowe podsuwają coraz bardziej katastroficzne wizje. Desperacja się wzmaga, więc niektórzy ‘przechodzą na ciemną stronę mocy’. Myślę, jednak, że zbyt dużo satyrycznych elementów szkodzi budowaniu napięcia właściwemu gatunkowi.

“El Bar” może się podobać, ale wcale nie musi.

Moja ocena:

Straszność:2

Fabuła:7

Klimat:6

Napięcie:5

Zabawa:6

Zaskoczenie:5

Walory techniczne:6

Aktorstwo:7

Oryginalność:6

To coś:5

55/100

W skali brutalności:2/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.