Brzydkie czyny Pięknego Władka

Ach śpij kochanie (2017)

ach spij kochanie

Kraków lata ’50  ubiegłego wieku. Młody komisarz milicji pozbawiony przychylności przełożonych rozpoczyna śledztwo, którego przedmiotem jest udowodnienie tezy o seryjnym mordercy, który miałby odpowiadać za serię kilkudziesięciu zaginięć jakie miały miejsce w Krakowie począwszy od lat ’40.

“Ach śpij kochanie” to kolejny Polski film, traktujący o seryjnym zabójcy. Krzysztof Lang poszedł więc w ślad twórców “Jestem mordercą“, “Amoku” czy “Czerwonego pająka” i wygrzebał zapomnianą przez wielu biografię Władysława Mazurkiewicza.

ach spij kochanie

Facet był jednym z pierwszych schwytanych zabójców cyklicznych w Polsce, bo swoją działalność zaczął jeszcze w czasie II wojny światowej. Piękny Władek, bo tak nazywano go w środowisku nim jego oblicze zeszpecono oskarżeniami o sześc zabójstw, nie zabijał dla samej radości zabijania. Nie interesowały go też zwłoki ofiar, ani rozgłos.

Elegancki morderca, bo taki przydomek otrzymał zabijał dla pieniędzy. Był niezwykle zaradnym człowiekiem, z szerokimi kontaktami, który bardzo lubił życie na poziomie jednak nie bardzo utożsamiał się z klasą robotniczą. Swoje ofiary przyciągał propozycjami inwestycji, okradał i zabijał. Sprawa wyszła na jaw gdy odkryto zwłoki zakopane w wynajmowanym przez niego garażu w Krakowie.

ach spij kochanie

W filmie “Ach śpij kochanie” w rolę antybohatera wciela się Andrzej Chyra. Zdradzam ten fakt bez ogródek, bo i twórcy nie czaili się ze zdemaskowaniem sprawcy całego zamieszania. Chyra w swej roli wypada nieźle aczkolwiek nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że troch zabrakło mu pomysłu na kreację Pięknego Władka. Wyszło z tego takie połączenie Cassanovy z Hannibalem Lecterem,a to wysoce odtwórcze.

ach spij kochanie

Partneruje mu znana mi jedynie z portali plotkarskich Katarzyna Warnke, która gra naśladując femme fatale z filmów noir z falą blond grzywki kusząco opadającej na karpie usta. Gdzieś pod nogami plącze się, w teorii, głównym bohater, w przypadku, którego brak aktorskiej charyzmy odtwórcy roli pogrzebał wszelkie znaczenie postaci.  Jest jeszcze Linda, po Lindowsku pyszałkowaty i łachudrowaty oraz wulgarny Grabowski, któremu brakuje tylko mocnego fulla w ręce by można było jego postać  nazwać Ferdynandem Kiepskim.

Pierwsza partia filmu, czyli poszukiwania nieuchwytnego Władzia, to opowieść o zepsuciu systemu na podstawie historii kryminalnej.  Część druga, czyli Władzio schwytany, to już zagrywka w stylu “Jestem mordercą”, czyli próba stworzenia bardzo ambiwalentnej relacji pomiędzy zabójcą, a milicjantem. Ciekawi mnie też kwestia rzuconego od niechcenia hasła: Seryjny zabójca – w Polsce w latach ’50, podczas gdy wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią o narodzinach tego określenia za oceanem w latach ’70.

Nie wszystko się w tym filmie udało. Mogę powiedzieć, nawet, że więcej się nie udało niż udało, ale nie mogę być bezlitosna i powiedzieć, że film jest całkiem kiepski. Nie jest, przede wszystkim dlatego, że historia Eleganckiego Mordercy sama w sobie jest ciekawa i chociażby ze względu na to warto ten film zobaczyć.

Moja ocena:

Straszność:1

Fabuła:7

Klimat:7

Napięcie:5

Zabawa:6

Zaskoczenie:4

Walory techniczne:7

Aktorstwo:6

Oryginalność:6

To coś:5

54/100

W skali brutalności:1/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.