Mały pajączek

Itsy Bitsy (2019)

Kara Spenser, samotna matka dwójki dzieci podejmuje pracę jako domowa pielęgniarka u sędziwego archeologa. Wkrótce po wprowadzeniu się do jego okazałego domostwa kobieta i jej bliscy stają się świadkami włamania. W wyniku tego wydarzenia jeden z okazów jakie były w posiadaniu archeologa został zniszczony dając początek serii makabrycznych wydarzeń.

Chyba każdy z miłośników horrorów miał do czynienia z przynajmniej jednym animmal attack. Niektórzy doceniają formułę tego podgatunku grozy, inni kręcą nosem z powodu małej wiarygodności przedstawionych tam wydarzeń.

Obiektami czujnej uwagi filmowych twórców są przede wszystkim zwierzęta drapieżne, jednoznacznie kojarzące się z zagrożeniem. Prawda jednak jest taka, że przy dużych zasobach wyobraźni nawet z ryjówki da się zrobić ludożercę;)

Jednym z ulubionych zwierzęcych antagonistów są pająki. Spora część naszego społeczeństwa odczuwa irracjonalny lęk nawet przed malutkimi zupełnie niegroźnymi pajączkami. Jednym ze szlagierowych filmów tego rodzaju jest słynna „Arachnofobia„, tytułem nawiązująca do wspomnianej ludzkiej fobii. To właśnie nieszczęśnicy cierpiący na arachnofobię są główną grupą docelową odbiorców tej produkcji. Szczęśliwie nie zaliczam się do tego grona, dlatego też horrory z pająkami w rolach potworów łatwiej są wstanie mnie rozbawić aniżeli przestraszyć.

„Itsy Bitsy” swoim tytułem nawiązujący do dziecięcej rymowanki o nieszczęśliwym pajączku uporczywie zmywanym z rynny przez deszcz, raczej mnie w arachnofobię nie wpędzi.

Co mnie w tej produkcji szczególnie uderzyło to ogromny rozrzut pomiędzy poważną warstwą dramatyczną ukazującą codzienne życie Spencerów, a wręcz komicznie rozrysowaną sferą paranormal.

Jakoś mi to nie grało i trąciło brakiem konsekwencji w narracji. Niby scenariusz stara się być poważny, ale brak staranności, chociażby śladowego wysiłku w zbudowanie klimatu stricte horrorowego kładzie cały projekt na łopatki.

Jedyna nadzieja w tym, że potencjalny widz mocno boi się pająków. Wizualizacje antybohatera, nie da się ukryć, idą trochę w stronę kina klasy B, ale nie jest jeszcze do szczętu pokracznie. Mogło być gorzej. I chyba to zdanie doskonale odzwierciedla moje odczucia względem całości: Mogło być gorzej.

Moja ocena:

Straszność: 1

Fabuła:4

Klimat:5

Napięcie:5

Zabawa:5

Zaskoczenie:4

Walory techniczne:6

Aktorstwo:5

Oryginalność: 3

To coś:3

41/100

W skali brutalności: 2/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Publikując komentarz akceptujesz Politykę prywatności.