Archiwa tagu: kostnica recenzja

Co robi Tobe Hopper 20 lat później?

Mortuary/Kostnica (2005)

kostnica

Wdowa wraz z dwójką dzieci, nastolatkiem i małą różową dzieweczką wprowadza się do domu pogrzebowego gdzie ma mieszkać i pracować. Dom to ruina a podwórko to cmentarz.

kostnica

Mamuśka z zapałem bierze się do pracy, jej synek zaprzyjaźnia się z miejscowymi małolatami, a córunia radośnie bawi się w otoczeniu nagrobków.

Wszytko to trąci jakąś groteską. Chyba pan Hopper od początku przeczuwał, że autentycznej grozy z tego nie będzie, więc postawił na sporą ilość elementów komediowych.

Napięcie z filmie jest zerowe, jedyny fragment, który miał zamiar wzbudzić w widzu grozę to opowieść małoletniej koleżanki syna pani grabarz o poprzednim właścicielu domu pogrzebowego. Dziewczyna opowiada o zmutowanym mieszkańcu krypty z wielkim przejęciem w efekcie czego jeden ze słuchaczy spada z krzesła.

kostnica

Oczywiście w dalszej części spotykamy owego Mutaka, który zamiast atakować ludzi woli zajadać cukierki.

Pojawia się też wiele nielogicznych, niespójnych i w ogóle niewyjaśnionych scen z udziałem zombie i  jakiś dziwnych wodorostów rosnących w domu. Całość wydaje się mocno chaotyczna.

kostnica

Oglądając „Kostnicę” ciężko jest dać wiarę iż mamy do czynienia z tworem tego samego twórcy, któremu zawdzięczamy „Ducha” i „Teksańską masakrę”.

Oczywiście można sobie pozwolić na seans z „Kostnicą”. Nie będzie to doświadczenie bolesne, ale wątpię żeby kogokolwiek zachwyciło.

Moja ocena:

Straszność:3

Fabuła:6

Klimat:6

Zaskoczenie:5

Zabawa:7

Oryginalność: 5

„To coś”:6

Aktorstwo:6

Dialogi:6

Zdjęcia:6

56/100