Archiwa tagu: Najście recenzja

Puk, puk..

À l’intérieur/ Najście (2007)

najście

Sarah, przyszła mama, samotnie oczekuje narodzin dziecka. Jej chłopak zginął w wypadku, w którym i ona uczestniczyła.Izoluje się od świata nie mogąc poradzić sobie ze stratą.Tylko perspektywa narodzin dziecka podtrzymuje ją na nogach.

Pewnego wieczoru, dzień przed rychłym porodem Sarę odwiedza niespodziewany gość… Szalona kobieta próbuje wedrzeć się do jej domu i ku rozpaczy Sary udaje jej się to. Przerażona dziewczyna zdołała jeszcze zamknąć się w łazience.

Oglądając film od razu pomyślało mi się, że muszę sobie sprawić takie mega wytrzymałe drzwi do kibla na okoliczność wizyty jakiegoś psychopaty.

Cel wizyty wariatki jest co najmniej dziwny, jednak wszystko powoli się wyjaśnia, a tymczasem krwawa maskara trwa…

Ach, ci Francuzi, nie przestają mnie zadziwiać. Impet z jakim w ostatnich latach wdarli się na scenę grozy jest doprawdy imponujący.

„Najście”, czy też „Wewnątrz”- jak kto woli, to nie tylko uczta gore. W przypadku tej historii, ani na minutę nie słabnie napięcie, często tak skutecznie zabijane przez spektakl krwi i mordu.

najście

najście

Film byłby memu sercu bliższy, gdybym posiadała choć cień instynktu macierzyńskiego, który pozwolił by mi się wczuć w sytuację Sary.Dlatego też polecam go wszystkim ciężarnym. Bójcie się:)

Oceniam go wysoko, bo posiada wszytko to, co powinien  mieć dobry horror.

Moja ocena:

Straszność:6

Fabuła:8

Klimat:7

Oryginalność:7

„To coś”:7

Aktorstwo:8

Dialog:7

Zdjęcia:8

Zabawa:7

Zaskoczenie:6

72/100