Archiwa tagu: Portret Doriana Graya recenzja

Tragedia mająca pierwiastek artystycznego piękna

Portret Doriana Graya –  Oscar Wilde

portret doriana graya recenzja

Cała twórczość Oscara Wilde to niezaprzeczalnie klasyka literatury. Z klasyka podobno jest tak, że każdy powinien ją znać, a nikt nie chce jej czytać:) Dlatego dziś podkusiło mnie żeby wspomnieć o jednej z najmroczniejszych powieści XIX wiecznego pisarza.

Dorian Gray- ujmująco piękny i niewinny młodzieniec przybywa do Londynu, aby zamieszkać w odziedziczonym domu. Jako przedstawiciel arystokracji szybko trafia na Londyńskie salony. Jasnowłosym Dorianem szybko zachwyca się malarz Basyli. Maluje dla młodzieńca zdumiewający  portret oddający piękno jego ciała i czystość duszy. Krótko po tym Dorian poznaje rozpuszczonego lorda Harrego, który w przeciwieństwie do Basilego nie zamierza poprzestać na podziwianiu Doriana. cyniczny mężczyzna miesza w głowie młodzieńcowi, sprowadza na złą drogę- że tak ujmę. Dorian zaczyna coraz bardziej rozsmakowywać się salonowym życiu, zaczyna dostrzegać jak wielką potęgę stanowi jego uroda. Pewnego dnia pod wpływem Harrego wypowiada życzenie, które nie odwracalnie zniszczy jego życie. Dorian zapragnął być wiecznie młody, wiecznie piękny i nieskalany. Chciał aby to jego portret namalowany prze Basilego nosił piętno jego przyszłych występków i dźwigał jarzmo upływających lat. Ku zdziwieniu samego Doriana życzenie spełnia się.

Od samego początku do samego końca byłam oczarowana tą książką. Każde zdanie napisane przez Wilda to myśl godna zapamiętania. Fabuła powieści może się przez to wydawać trochę przegadana gdyż dialogi pomiędzy postaciami, długie, intensywnie wbijające się w głowę biorą zdecydowana górę nad opisem zdarzeń. Ale to jest właśnie siła tej powieści. Unaocznia nam wiele życiowych prawd, wskazuje na rzeczy, nad którymi na co dzień się nie zastanawiamy. Gdyby ktoś chciał wypisać z powieści wartościowe cytaty, wyszło by na to, że przekopiował pół książki:) Sama historia wydaje się dość prosta, ale nie banalna. Opis drzemiącego w ludziach zła nigdy nie jest banalny, a już na pewno nie wykonaniu Wilda. Oto mamy przed sobą obraz młodego naiwnego, nieco płytkiego młodzieńca który staje się zabawką w rekach Harrego cynika- „Jednego z tych, którzy zawsze mówią złe rzeczy nigdy ich jednak nie robiąc” Czytając powieść miałam wrażenie, że Harry poniekąd realizuje własne pragnienia poprzez Doriana. Im gorzej postępuje Dorian tym bardziej Harry jest z niego dumny. Dorian zaczyna bać się samego siebie, ale nie cofa się. Postępuje podle, nie oszczędza nikogo. Żyjąc życiem pozbawionym konsekwencji w końcu osiąga punkt, w którym nie mógłby już bardziej nagrzeszyć. Dwadzieścia lat hulaszczego życia zaczyna go w końcu przyprawiać o paranoje. Grzechy przeszłości wracają do niego w nieprzewidywalny sposób. Obraz, który pokazuje rozkład jego duszy i ciała ukryty na strychu Dorian postrzega jako sumienie. Jego nadrzędnym celem staje się ukrycie go przed światem, nie cofnie się nawet przed morderstwem i szantażem żeby ukryć prawdę o sobie.

„Portret Doriana Graya to opowieść o tym jak pozorne piękno umie maskować prawdziwą brzydotę.

Można też ją odczytać jako opowieść o narodzinach zła, które nie pochodzi z tego co ohydne i występne lecz rodzi się z piękna i niewinności.

portret doriana graya recenzja

Nie tak dawno wypłynęła nowa ekranizacja tej historii, trochę wypacza fabułę, trochę przytępia ostry pazur Wilda. Warto najpierw zapoznać się z książką.

Moja ocena:10/10